Wesołych Świąt!

18 kwietnia 2014 , In: bez soi, Wielkanoc
0

Sernik gotowany jest u mojej babci zarezerwowany na specjalne okazje. Jej jest ogromny, pyszny i dopracowany. Piekłam dziesiątki ciast z sera, w tym roku na wzór jej, ugotowałam część twarogu i przełożyłam ulubiony biszkopt.

Kochani, to ostatni przepis wielkanocny. Życzę Wam Świąt pięknych, pogodnych, w gronie tych, których kochacie. Na stole ustawcie mnóstwo bezglutenowych pyszności a do serca zaproście najpiękniejszą, radosną wiosnę.

Wasza Weronika

 

średnica 18 cm

Sernik gotowany

składniki:

biszkopt: 3 jajka w temp. pokojowej, 75 g cukru, 3 łyżki mąki bezglutenowej, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

ser: 500 g sera zmielonego trzykrotnie, 100 g cukru pudru, 3 jajka, 1 budyń waniliowy rozprowadzony w szklance mleka, 100 g rodzynek namoczonych godzinę w mocnym naparze herbaty i odsączonych

wykonanie:

Biszkopt upiecz tak jak w tym przepisie: (klik).

Jajka ubij na parze na puszystą pianę (przeczytaj w poradach) z cukrem. Garnek postaw bezpośrednio na ogniu i dodawaj po łyżce sera a następnie mleko z budyniem. Mieszaj do zgęstnienia masy uważając by ani odrobina się nie przypaliła.

Zdejmij z ognia, wymieszaj z rodzynkami i przełóż serem biszkopty. Zepnij w obręcz od tortownicy ponieważ masa może wypłynąć. Dopiero po kilkugodzinnym schłodzeniu sernik jest gotowy do podania.

Smacznego!

IMG_4427_Snapseed

_DSC1989_Snapseed

1079287_692722667419895_739849929_n

  1. Odpowiedz

    Kochana Weroniko!
    Wspaniałych i pogodnych Świąt Wielkanocnych, chwil przepełnionych wiarą i miłością, a także zawsze radosnego i wiosennego nastroju. Wesołego Alleluja! :)

    Marta i jej Łasuch – Artur

    P.S. Jesteśmy Ci niezwykle wdzięczni za Twój blog.
    Dziękujemy! :)

      • Weronika
      • 19 kwietnia 2014
      Odpowiedz

      Bardzo dziękuję Marcie i Łasuchowi :)

    • Ania
    • 21 kwietnia 2014
    Odpowiedz

    Kochana, powiedz mi prosze czy to możliwe, że kupując gotowy twaróg na sernik strzeliłam sobie w kolano? :( próbuję dojść do ego co zaszkodziło mi w świeta. Dopiero raczkuję w temacie i wielu rzeczy jeszcze nie wiem :(

    • Odpowiedz

      Witaj. Mogło tak być, swego czasu właśnie przez taki ser odniosłam totalna porażkę sernikową 😉 „Gotowy” ser musi być naprawdę bdb, aby wyszło z niego super ciasto. Podobnie, jak Weronika stosuję ser w kostkach – już mielony 3kronie (są takie dostępne).

      • Weronika
      • 21 kwietnia 2014
      Odpowiedz

      Szczerze mówiąc myślę, że nie. Na pewno było coś innego, domyślam się, że nie żytni żurek! Twarogu używam w kostce i mielę w maszynce, najlepiej byłoby oczywiście wziąć od gospodarza.

        • Ania
        • 21 kwietnia 2014
        Odpowiedz

        Nie, ale była u mnie święconka. Taka tradycyjna, robiona na serwatce. Po dłuższym zastanowieniu wydaje mi się chyba, że to jej wina, a dokładnie tego, że była dość kwaśna co chyba mnie trochę podrażniło..
        Sernik robiłam bez grama mąki, dodałam tylko budyń śmietankowy bezglutenowy i wyszedł wilgotny i delikatny jak chmurka. No cóż, człowiek uczy się na błędach :)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011