Spóźnione ciasteczka

22 września 2011 , In: Bez kategorii
0

Ostatnio, przyznaję, brakuje mi doby! Sumienie mnie męczy i męczy i pyta kiedy coś upiekę…

Kiedy patrzę na datę ostatniego wpisu, aż zwijam się w kłębek :)

Dzisiaj postanowiłam szybko skoczyć do kuchni i upiec ciasteczka, które będą jednocześnie dobrą recepturą na ekspresową przekąskę dla zapracowanych.

Z piekarnika wyjechały, kusząco pachnące, małe, spłaszczone kuleczki z galaretkowatym dżemem. Chrupiące i bardzo smaczne 😉

 

Biegnęęęęę do matematyki :)

Ciasteczka z dżemem:

potrzebne składniki:


¨      Około 140 g mąki bezglutenowej, pszennej, razowej lub owsianej (użyłam pół na pół- razową i owsianą- oczywiście bezglutenową), 50 g skrobi kukurydzianej (do zastąpienia mąką ziemniaczaną), ¼ łyżeczki sody

¨      90 g miękkiego masła, 1 jajko, 1 łyżeczka cukru waniliowego, 100 g cukru (najlepiej drobnego lub pudru)

¨      ¼ słoiczka dowolnego dżemu (użyłam truskawkowego)

¨      Papier do pieczenia

 

Sposób przygotowania:

 

Piekarnik nagrzej do temp. 180 stopni C. Dwie duże blachy wyłóż papierem.

Mąki przesiej, dodaj sodę. Masło, jajko, cukry i mąkę zagnieć na jednolitą masę.

Z gotowego ciasta formuj niewielkie kuleczki i w każdej zrób palcem wgłębienie (im większy dołeczek, tym więcej zmieścisz dżemu).

Piecz około 20 minut. Wyjmij i zdejmuj ostudzone.

 

Smacznego!

    • ewa
    • 23 września 2011
    Odpowiedz

    To biorę się jutro do pracy :)

      • Weronika
      • 23 września 2011
      Odpowiedz

      Super! 😛

  1. Odpowiedz

    Te ciasteczka są pyszne! Kruche i w dodatku z dżemem, normalnie I love it.

      • Weronika
      • 27 października 2011
      Odpowiedz

      Dzięki! 😉 a przepis wymyślany w 5 minut 😛

    • Marta
    • 27 października 2011
    Odpowiedz

    Sehr gute, ich denke! Kruche, dobre w smaku i wyśmienite na wieczorną naukę biologii! :)

      • Weronika
      • 27 października 2011
      Odpowiedz

      Jak ja lubię, jak ty coś napiszesz :) Biologia wchodzi lepiej, chociaż nasza pani mogłaby tutaj zaprzeczyć, zalecając tylko szklankę wody… jednak my zostaniemy przy ciasteczkach :)

    • Karolina
    • 28 stycznia 2012
    Odpowiedz

    Hej, to znowu ja :) Siedze tak siedze bezczynnie i znów postanowiłam cos upichcić:) Nawet się nie zastanawiałam, a od razu odpaliłam komputer i zaczęłam szukac fajnego przepisu na Twoim blogu, dobra ja przepisuję składniki i biorę sie do pracy :) Pozdrowienia :)

      • Weronika
      • 28 stycznia 2012
      Odpowiedz

      O jak miło! I o to chodzi 😀
      Natchniona czeka o każdej porze!

  2. Odpowiedz

    A czym można zastąpić jajko tak by ciasteczka wyszły. Robiłam je i wszystkim smakowały ale córce wyszła alergia na pszenice, żyto, jajko, mleko…i wiele innych ale te podstawowe

      • Weronika
      • 24 kwietnia 2012
      Odpowiedz

      Właściwie to proszę spróbować bez jajka, a ze 110 g masła. Tylko niech będzie miękkie!

  3. Odpowiedz

    Pyszne są, dziękujemy! Resztę włożyłam do słoika i sobie stoją :) Ale zrobię dziś jeszcze owsiane, żeby była odmiana.

  4. Odpowiedz

    Acha, no i spieszę donieść, że zrobiłam je w wersji bez cukru z proszkiem stewiowym (20g, a mąki wtedy trochę więcej) i też wyszły słodkie i pyszne!

      • Weronika
      • 9 czerwca 2012
      Odpowiedz

      Bardzo się cieszę, że stewiowe eksperymenty wychodzą z powodzeniem :)

    • Kaja
    • 11 października 2014
    Odpowiedz

    Czy można zastąpić mąkę kaszą jaglaną albo fasolą? Próbował ktoś?

    • Sonia
    • 12 sierpnia 2018
    Odpowiedz

    Your comment is awaiting moderation.

    Moje trochę się rozjechały:/ a wszystko wg przepisu, wyszły takie płaskie ale smaczne :) co mogło pójść nie tak?

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011