Tiramisu- odsłona druga

15 sierpnia 2011 , In: torty
0

Była już wersja klasyczna. Pora więc na bardziej wytworną czyli tort.

Dawno nie jadłam czegoś tak dobrego! Najbardziej chyba odpowiadało mi to, że totr nie był za słodki.  Cukier umieściłam jedynie w biszkopcie i… biszkoptach :)

Masa leciutka- tylko śmietana i mascarpone. Porządne nasączenie sprawia, że tort rozpływa się w ustach. Bałam się troszeczkę czy mocna kawa nie za bardzo da się we znaki. Ale nie! Proporcje były naprawdę idealne.  Po zrobieniu, proponuję pozostawić go na dwa dni w lodówce.  Wówczas jest zdecydowanie lepszy niż na świeżo.

Biszkopt wykonałam na bazie bezglutenowego koncentratu do ciasta biszkoptowego. Zależało mi na tym żeby ciasto na pewno wyszło i dlatego zdecydowałam się go wykorzystać. Nie jestem na co dzień zwolenniczką takich wymysłów, ale raz kiedyś…

Tort tiramisu:

Potrzebne składniki:

¨      Biszkopt: 200 g bezglutenowego koncentratu ciasta biszkoptowego lub ewentualnie mąki ziemniaczanej/ dla osób nie na diecie- 100 g pszennej i 100 g ziemniaczanej, lub inny sprawdzony biszkopt, 60 g cukru, 5 jajek, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, tłuszcz do formy

¨      Masa: 250 g sera mascarpone, 600 ml śmietanki 36%

¨      Nasączenie: 2 filżanki mocnej kawy bez dodatków, kilka łyżek likieru amaretto (używam bezalkoholowego syropu)

¨      Opakowanie gotowych biszkoptów lub przygotowanych wg mojego przepisu na idealną przekąskę (wpis z 18 lipca)

¨      Ewentualnie gruba wstążka

Sposób przygotowania:

Nagrzej piekarnik do temp. 180 stopni C. Natłuść formę o średnicy 20 lub 21 cm. Mąkę połącz z proszkiem. Oddziel białka od żółtek. Białka ubij na sztywną pianę. Stopniowo dodawaj cukier, a następnie po jednym żółtku. Całość bardzo delikatnie i dokładnie połącz z mąką.

Przełóż do formy. Piecz 50- 55 minut. Wyjmij i ostudź.

Przygotuj masę: do sera dodaj stopniowo ubitą na sztywno śmietankę, mieszając mikserem na niskich obrotach lub energicznie łyżką. Przygotuj nasączenie: zaparz kawę, dodaj likier. Płyn powinien aromatycznie pachnieć.

Ciasto przekrój poziomo na trzy blaty. Pierwszy połóż na paterze lub talerzu. Nasącz i pokryj 1/3 masy. Posyp równomiernie kakao. Tak samo postąp z następnymi. Wierzch i boki pokryj dokładnie masą. Do boków przytwierdź dłonią biszkopty. Jeżeli mają różną długość, możesz je przyciąć.

Całość obwiąż wstęgą.

Tort w fazie początkowej może trochę trząść się jak galareta :), dlatego dobrym pomysłem jest usztywnienie go biszkoptami i obwiązanie wstążką.

Tak wykończony ładnie też prezentuje się na stole :-)

 

Smacznego!

    • Mama
    • 15 sierpnia 2011
    Odpowiedz

    Zgadzam się z tym, że tort jest doskonały po dwóch dniach. Może się zdarzyć, że lodówkę trzeba będzie zamknąć na kłódkę. :) Jednak cierpliwość się opłaci.

      • Weronika
      • 16 sierpnia 2011
      Odpowiedz

      Czasem kłódka by się przydała. Nawet u nas 😀

  1. Odpowiedz

    Weroniko!
    Jestem oczarowana Twoją pasją-do tej pory myślałam,że to taniec…!Gratulacje dla Ciebie i Mamy-czuję jej dobrego ducha.
    Nie będę owijać w bawełnę-czekam na zaproszenie na degustację-w końcu też jestem na diecie i takich cudów jak tu widzę to jeszcze nie jadłam!Choć dzięki mojej mamie też jem wspaniałe ciasta.
    Do zobaczenia niedługo! Pozdrawiam serdecznie!(To Ciocia zdradziła mi nazwę Twojej strony!)

      • Weronika
      • 18 sierpnia 2011
      Odpowiedz

      Witam w progach „natchnionej” 😀
      Hmm… taniec pozostał, ale pasje związana z kuchnią jest równie silna!
      Zapraszam oczywiście na degustację. Super, że osoba na diecie odwiedza ten blog. Przecież o to właśnie chodzi :)

      Do zobaczenia w Poznaniu 😛

      PS Chwała cioci za to 😉

  2. Odpowiedz

    Rzeczywiście, naprawdę świetnie się prezentuje. Pewnie smakuje jeszcze lepiej…

      • Weronika
      • 17 sierpnia 2011
      Odpowiedz

      Dziękuję :*

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011