Wegańskie bezy z karmelem

0

Kiedy tłumaczę komuś, że bezę można wykonać na bazie wody oddzielonej od cieciorki, na twarzy drugiej osoby zawsze maluje się ten sam wyraz wielkiego zdziwienia. Okiełznanie tego składnia pochłonęło trochę mojego czasu, ale któregoś letniego wieczoru pokazałam Wam już przepis na podstawową, wegańską bezę. Czas na małą wariację w postaci prostych, malutkich ciasteczek złączonych łyżeczką roślinnego kremu karmelowego. Kto ma jeszcze mniejsze lub większe wątpliwości albo po prostu chciałby podejrzeć jak ubić cieciorkowy płyn, może zerknąć na krótkie video :)

Wegańskie bezy z karmelem

składniki

bezy
• 150 ml wody pozostałej z odsączania cieciorki
• 225 g cukru pudru
• 1 łyżeczka soku z cytryny
karmel
• 50 g oleju kokosowego
• 50 g masła orzechowego
• 50 g cukru pudru
• 1 banan

wykonanie

Wodę przelej do dużej miski i ubijaj około 5- 7 minut, tak długo aż powstanie puszysta, sztywna piana. Masa nie może być ani trochę płynna. Możesz wykonać słynny test i odwrócić miskę do góry dnem tuż nad swoją głową. Jeżeli piana zlepiła Twoje włosy szybko pędź pod prysznic, a następnie otwieraj kolejną puszkę.

Przystąp do drugiego etapu czyli łączenia piany z cukrem. Mozolnie ubijając dodawaj stopniowo cukier- najlepiej łyżka po łyżce. Za każdym razem dokładnie ubij by dobrze się rozprowadził.

Dodaj sok z cytryny i krótko wymieszaj.

Powstałą masę napełnij szprycę cukierniczą. Dwie duże blachy z wyposażenie wyłóż papierem do pieczenia i wyciskaj na nie małe, zgrabne bezy.

Susz 35-40 minut w temperaturze 150 stopni C.

Po upieczeniu pozostaw kilka minut na blasze, a następnie odklejaj ciasteczka.

Przygotuj karmel: wszystkie składniki wymieszaj w blenderze. Jeżeli chcesz uzyskać bardziej stałą masę, dodaj więcej oleju kokosowego lub na jakiś czas umieść krem w lodówce.

Beziki łącz ze sobą za pomocą kremu.

Bon appetit!

DSC_1679_Snapseed

free-logo

    • Seska
    • 15 stycznia 2016
    Odpowiedz

    Witam, czy sprawdzi się tutaj cukier kokosowy?

      • Weronika
      • 15 stycznia 2016
      Odpowiedz

      Zostałabym przy zwykłym cukrze, to jednak bardzo wrażliwa piana :) Nie próbowałam nawet z ksylitolem.

    • Kasia
    • 23 stycznia 2016
    Odpowiedz

    witam,

    mam kilka pytań odnośnie samej bezy
    czy ta ilość cukru jest niezbędna?
    czy można użyć mniej?
    czy mogę użyć ksylitolu?
    suszymy z termoobiegiem czy bez?

    Pozdrawiam
    Kasia

      • Weronika
      • 24 stycznia 2016
      Odpowiedz

      Szerszy wpis o bezie popełniłam przy okazji pierwszego posta na jej temat. Jedna z rad brzmi by ten cukier dodać. Ze wszystkich opcji, które zrobiłam ta z dużą ilością białej trucizny wychodzi najlepiej. Suszymy bez.

    • Małgosia
    • 26 stycznia 2016
    Odpowiedz

    Czy w tym przepisie na pewno nie brakuje jakiegoś składnika? Właśnie wyjęłam z piekarnika blachę, z której „znikły” beziki, a została jedynie karmelowa piana:(

      • Weronika
      • 26 stycznia 2016
      Odpowiedz

      Proszę przyjrzeć się filmikowi. O sukcesie stanowi idealnie ubita piana, zupełnie tak jak w przypadku jajecznej bezy.

    • Anna
    • 31 stycznia 2016
    Odpowiedz

    Woda pozostała z odsączenia cieciorki to jest woda z namaczania czy z puszki?

      • Weronika
      • 1 lutego 2016
      Odpowiedz

      Z puchy niestety :)

        • Marta
        • 17 kwietnia 2016
        Odpowiedz

        Muszę zapytać… Cieciorka z puszki – gotowana? konserwowa? Nigdy nie kupowałam cieciorki w puszcze zawsze suchą i nie wiem co jest w środku :p
        Pozdrawiam.

  1. Odpowiedz

    Uwaga na cieciorkę Bonduela – w puszce nie ma płynu! Raz się nacięłam, w sklepie mieli tylko to (zresztą nie tanie) i zamiast bezów był hummus. 😉

      • Weronika
      • 21 września 2016
      Odpowiedz

      Cześć Tofalario! :) Tak, mają cieciorkę gotowaną na parze. Też już zdarzyło mi się kupić:)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011