Wielkanocna uczta bez glutenu, Warszawa, 19 marca

3 marca 2016 , In: warsztaty
0

Chcesz przygotować wspaniałe śniadanie wielkanocne, ale nie masz pojęcia jak się do tego zabrać? Śnisz o pysznych mazurkach bez mleka i cukru albo z sentymentem wspominasz prawdziwy, domowy żurek na zakwasie? Marzysz by przekonać rodzinę do zdrowszych nawyków, ale nie chcesz by bliscy kręcili nosem nad kolejnymi nieudanymi eksperymentami? Mam dla Ciebie rozwiązanie :)

Już 19. marca gorąco zapraszam na moje warszawskie, niezależne, zupełnie roślinne i bezglutenowe warsztaty, będące doskonałym wstępem do przygotowań domowej uczty wielkanocnej. Tylko teraz, zapisując się na pierwsze tego typu spotkanie, masz szansę skorzystać z okazyjnej ceny 197 PLN (udział w kolejnych edycjach będzie już droższy).

Ilość miejsc OGRANICZONA.

Bazując na bezglutenowych składnikach przygotujemy:
• kruche, w pełni wegańskie mazurki z niebanalnymi warstwami słodkiej masy,
• puszyste babeczki z kremem i dodatkami,
• sycący żurek na bezglutenowym zakwasie,
• dwa rodzaje pasztetów na bazie strączków,
• kremowe pasty kanapkowe w kilku odsłonach,
• lekkie, wiosenne sałatki z orzeźwiającymi dressingami.

Cena obejmuje:
• zajęcia w przestronnym, profesjonalnym, doskonale wyposażonym studiu kulinarnym,
• wszystkie niezbędne składniki użyte do sporządzenia potraw,
• fartuch z moim logo,
• teczkę z zestawem przepisów,
• wspaniały sycący koktajl na rozgrzewkę i gorące napoje,
• wspólną degustację tego, co przygotujemy.

Chęć udziału zadeklaruj drogą mailową na adres: warsztaty@natchniona.pl. Pisząc, dodaj ewentualne informacje o innych nietolerancjach lub alergiach, co umożliwi mi dostosowanie przepisów do Twoich potrzeb. Ostateczne potwierdzenie udziału stanowi uregulowanie pełnej kwoty.

Do zobaczenia w sobotę 19 marca ♥
Weronika

PS O najlepsze składniki zatroszczy się sklep Free Delikatesy i producent przypraw bezglutenowych czyli firma „Magros”.

There are no comments yet. Be the first to comment.

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011