Ciasto drożdżowe (bez mleka i jajek)

0

Ciasto drożdżowe z nutką wanilii i warstwą kruszonki to nieodłączny element Świąt. Kiedyś bardzo długo głowiłam się jakiej mąki sypnąć by nie rozpadało się przy każdym kęsie, czym zastąpić jajka by pozostało pulchne. Całe szczęście dawno rozprawiłam się z podobnymi wątpliwościami. Ciasto drożdżowe nie tylko pięknie pachnie. Zupełnie wystudzone wspaniale się kroi, a i znika w ekspresowym tempie.

16 kawałków

Ciasto drożdżowe (bez jajek i mleka)

składniki

zaczyn

  • 25 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • ¼ szklanki ciepłego mleka roślinnego

ciasto

  • 100 g mąki owsianej bezglutenowej
  • 100 g mąki ziemniaczanej
  • 60 g mąki z kaszy gryczanej niepalonej
  • ¼ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 8 g cukru waniliowego
  • 5 łyżek ksylitolu
  • 300 g utłuczonych ziemniaków
  • 1/3 szklanki mleka roślinnego

kruszonka

  • 100 g dowolnej mąki bezglutenowej
  • 50 g stałego oleju kokosowego
  • 50 g ksylitolu

wykonanie

Przygotuj zaczyn. Do kubka pokrusz drożdże, zasyp cukrem i rozprowadź w ciepłym mleku. Wymieszaj i odstaw na 15 minut do zwiększenia objętości.

Mąkę przesiej, wymieszaj z sodą. Dodaj pozostałe składniki oraz wyrośnięty zaczyn. Ciasto wyrób porządnie w robocie kuchennym lub za pomocą miksera. Przełóż do miski, przykryj ściereczką lub owiń folią typu stretch i odstaw do podwojenia objętości na około 1h.

Kwadratową blaszkę wyłóż papierem do pieczenia. Wyrośnięte ciasto przełóż do formy i wyrównaj natłuszczonymi oliwą dłońmi. Przygotuj kruszonkę: z podanych składników zagnieć okruszki. Posyp nimi wierzch ciasta, dociśnij delikatnie. Odstaw na 30 minut do wyrośnięcia.

Ciasto piecz 30 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C.

Krój po zupełnym ostudzeniu.

Smacznego!

DSC_3799_Snapseedfree-logo

Inne przepisy, które mogą Cię zainteresować
13 sierpnia 2014

Ucierane z owocami

bez soi, ciasta
Zobacz więcej
14 grudnia 2013

Zimowe zapiekanki

bez jajek, bez soi
Zobacz więcej
30 grudnia 2015

Falafel

bez cukru, bez jajek, bez mleka, bez orzechów, bez soi, dania główne, wegańskie
Zobacz więcej
    • Agnieszka
    • 24 marca 2016
    Odpowiedz

    A można zamienić jakoś makę owsianą?

      • Weronika
      • 24 marca 2016
      Odpowiedz

      Tak. Poleciłabym sypnąć z kaszy gryczanej niepalonej. Ewentualnie można spróbować z ryżową (białą lub brązową).

    • Ola
    • 24 marca 2016
    Odpowiedz

    Brzmi swietnie! Co dokładnie zastepuje tu jajka? I czy mogę je przywrócić do przepisu?

      • Weronika
      • 24 marca 2016
      Odpowiedz

      Pure ziemniaczane. Proponuję dodać 200 g tłuczonych ziemniaków i 2 żółtka.

    • Julia
    • 15 kwietnia 2016
    Odpowiedz

    Dodałam mleko kokosowe do zaczynu, niestety nic nie wyszło :( Po dwóch próbach zmuszona byłam dodać krowie bo wszystko już przygotowałam. Jakiego mleka roślinnego użyłaś? :)

      • Weronika
      • 18 kwietnia 2016
      Odpowiedz

      Do zaczynu zawsze używam sojowego. Myślę, że nada się też migdałowe albo jaglane.

    • Magda
    • 17 maja 2016
    Odpowiedz

    Czy można tu coś jeszcze skaszanić? Bo mnie właśnie się to udało-niewyrosła (choć mleko było ciepłe), sucha (przecież dodałam ziemniaki) i lekko gumiasta (dlaczego??). I jak dla mnie trochę za słodka, a dałam 1 łyżkę ksylitolu mniej. Takiego beztalencia kuchnia dawno nie widziała :-(

    • Patrycja
    • 21 czerwca 2016
    Odpowiedz

    A czy można dodać jakieś owoce (np. truskawki, rabarbar)? Czy będzie za ciężkie i opadnie?

    • Daria
    • 15 listopada 2016
    Odpowiedz

    Zrobiłam. Udało się. Jest bezbłędne.
    Gratulacje!

    • Karol
    • 2 sierpnia 2017
    Odpowiedz

    Czy kruszonka wyszła chrupiąca?bo mi nie:(

    • Małgo
    • 26 marca 2018
    Odpowiedz

    Czy ktoś może mi powiedzieć jak ciasto smakuje na drugi dzień, czy może tylko pierwszego dnia jest smaczne?

      • Weronika
      • 29 marca 2018
      Odpowiedz

      Polecam to ciasto, z ostatniego przepisu, najdłużej zachowuje świeżość. Masło można ewentualnie zastąpić bezwonnym tłuszczem kokosowym :)

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Spotkajmy się na Instagramie

Blog roku 2011

Blog roku 2011