Tarta a’la słony karmel bez mleka, jajek i białego cukru

0

Wszystko zaczęło się w malutkiej kuchni starej, przytulnej kawalerki, którą wynajęłam krótko po podjęciu decyzji o wyprowadzce do Warszawy. Jednej z pierwszych niedziel miałam podjąć znajomą i jej małego urwisa Kubę. Karina robi wielkie rzeczy, a swoje życie postanowiła dedykować Polkom. Pokonała szereg chorób i słabości, a dzisiaj edukuje kobiety organizując duże konferencje z udziałem wspaniałych, mądrych lekarzy, dietetyków i inspirujących sylwetek. Miałam okazję widzieć pysznie wyposażoną lodówkę Kariny i wiem, że w grę nie wchodzą absolutnie żadne gluteny, mleko czy biały cukier. W ramach eksperymentu, na deser uturlałam więc rozkosznie słodkie, ciągnące pralinki w otoczce z czekolady. Jako że bywam bardzo sroga w ocenie pomyślałam, że najlepszym sędzią co do ich smaku i prezencji będzie energiczny trzylatek.  No i stało się. Umazana czekoladą buzia chciała jeszcze i jeszcze. Od tamtej pory słodko- słone kulki stały się pozycją obowiązkową na większości warsztatów i zawsze okazywały się hitem.

DSC_4632_Snapseed

Jeżeli daktyle kojarzą się Wam jedynie z dietetycznymi kulkami mocy, czas poznać ich drugie, karmelowe wcielenie. Tej zimnej, deszczowej jesieni poszłam o krok dalej, nadając słodkiej recepturze formę rozpustnej tarty. Ten przepis był też pretekstem do przybliżenia dokładniej ciasta kruchego, na które przepis od jakiegoś już czasu przewija się na blogu. Opieram się na nim od wielu miesięcy i nigdy nie zawodzi. Mimo, że nie znajdziecie tutaj ani jednego żółtka czy grama masła, godnie sprawdza się jako spód do wszelkich słodkich warstw. Teraz do prostej receptury dołączyłam też kilka ujęć poszczególnych etapów produkcji. Na specjalną prośbę, w przepisie znajdziecie też wersję szklankową. Mili moi, do dzieła :)

collage

8-10 kawałków

Tarta a’la słony karmel

bez mleka, jajek i białego cukru

składniki

ciasto kruche

  • 80 g mąki owsianej bezglutenowej (2/3 szklanki)
  • 80 g mąki ryżowej (1/2 szklanki)
  • 20 g mąki ziemniaczanej (2 łyżki)
  • ¼ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 60 ml syropu klonowego (1/4 szklanki z nadwyżką)
  • 60 ml oleju (1/4 szklanki z nadwyżką)

nadzienie

  • 400 g daktyli
  • 120 g oleju kokosowego*
  • 2 łyżki masła orzechowego bez dodatków
  • 200 g orzeszków ziemnych
  • 1/3 łyżeczki soli

polewa

  • 150 g gorzkiej czekolady
  • 60-80 ml mleka roślinnego (ok. 1/3 szklanki)

wykonanie

Daktyle namocz w ciepłej wodzie.

Przygotuj ciasto kruche. Wszystkie rodzaje mąki przesiej. Dodaj proszek i płyny. Dokładnie wymieszaj składniki za pomocą łyżki. Ciasto powinno być wilgotne i lepkie. Jeżeli jest zbyt suche dodaj więcej syropu i oleju.

Foremkę do tarty (używam blaszki z wyjmowanym dnem) równomiernie natłuść, a następnie dokładnie wylep cienką warstwą wcześniej przygotowanego ciasta. Ta czynność zajmie chwilę, ale jeżeli poświęcisz jej czas, gotowa tarta nie będzie sprawiała kłopotów przy porcjowaniu. Spód nakłuj widelcem, a następnie upiecz przez 10-12 minut w 180 stopniach C. Ciasto powinno ładnie się przyrumienić.

Przygotuj nadzienie. Daktyle odsącz i zblenduj na gładką masę. Olej rozpuść w garnuszku i wraz z masłem orzechowym dodaj do masy daktylowej. Orzeszki rozdrobnij na mąkę za pomocą blendera i wymieszaj z pozostałymi składnikami. Jeżeli lubisz chrupać, część możesz dodać w większych kawałkach.

Masę daktylową przełóż na spód i wyrównaj. Schłódź w lodówce.

Przygotuj polewę- w kąpieli wodnej rozpuść czekoladę z mlekiem. Mieszaj do powstania jednolitej, lśniącej polewy. Jeżeli potrzebujesz, dodaj więcej mleka.

Wierzch dodatkowo upstrzyłam czekoladowymi wzorkami.

Tarta smakuje najlepiej drugiego dnia.

Voila!

*W tym przypadku najlepiej skorzystać z bezwonnego czyli rafinowanego.

collage2Uwagi
  1. Ciasto zawsze przygotowuję w ten sam sposób. Myślę jednak, że można też spróbować z użyciem mąki kasztanowej lub gryczanej niepalonej. Zwiększyłabym wtedy udział skrobi ziemniaczanej. Syrop klonowy można podmienić na agawę lub miód, jednak te zamienniki nie przyniosą tak dobrego efektu jak w przypadku tego pierwszego.
  2. Przy produkcji roślinnego ciasta kruchego nie należy kierować się zasadami sprawdzającymi się przy przygotowywaniu ciasta na bazie żółtek i masła. W tym przypadku spód stanie chrupiący i „maślany” jeżeli przed upieczeniem ciasto będzie wilgotne, klejące i tłuste. Większego znaczenia nie ma też długość wyrabiania składników. Nie musisz obawiać się, że przez zbyt długie wylepianie formy ciastem wpłyniesz negatywnie na jego strukturę.
  3. Może zdarzyć się, że polewa nie będzie miała wystarczająco płynnej konsystencji lub zwarzy się. Nie wahaj się dodać więcej mleka. Intensywne mieszanie sprawi, że składniki połączą się w jednolitą, błyszczącą masę. Czekolady nie rozpuszczaj też na największej mocy palnika.

DSC_4619_Snapseed

Polki, jeżeli jesteście zainteresowane wspieraniem swojego ciała i psyche, zajrzyjcie do Kariny. W tym roku, trzecia edycja jej wydarzenia odbędzie się na… Stadionie Narodowym! :)

    • kinga
    • 27 października 2017
    Odpowiedz

    Czemu to musi wyglądać tak pysznie :) Aż się jeść chce!

    • Kinga
    • 28 października 2017
    Odpowiedz

    Czy mąka gryczana zamiast owsianej to dobry pomysł? Nie mam owsianej bg na tę chwilę :)

      • Weronika
      • 30 października 2017
      Odpowiedz

      Gryczana palona? Jako zamiennik widzę bardziej niepaloną. Z owsianą najlepiej, ale można spróbować.

    • Klaudia
    • 8 listopada 2017
    Odpowiedz

    Dzieki bardzo za ,,szklanki” , ml nie musisz podawac w szklankach . Jedyny problem mam z gramami bo w USA sie nie stosuje .Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam.

    • Ag.
    • 14 listopada 2017
    Odpowiedz

    a czym zastąpić mąkę owsianą? tapioka? kukurydziana? ryżowa? kokosowa?

Dodaj komentarz

Weronika Madejska

"W życiu tak już często bywa, że… najpiękniejsze prezenty od losu dostajemy opakowane w problem".

Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej

Akademia bez glutenu

Premiera mojej drugiej książki już 13 lutego

Subskrypcja

Chcesz być powiadamiany o wpisach na moim blogu? Podaj imię i adres email :)
Przenigdy, nikomu i pod żadnym pozorem, nie udostępniam personaliów osób zapisujących się na moje listy adresowe.

Powered by WPNewsman

Blog roku 2011

Blog roku 2011